7May/100
Pociąg
Pociąg był pusty i ciemny. Siedziała sama w przedziale. W pewnym momencie usłyszała ciche pukanie do drzwi i wszedł przystojny mężczyzna koło trzydziestki. Można zapytał się niskim głosem. Pomyślała, o tym, że już dawno się z nikim nie kochała. Spojrzała na niego wyzywająco- wolne, ale pod jednym warunkiem. Jakim? Będzie się Pan ze mną kochał. Wyglądał na trochę zmieszanego, ale to były tylko pozory, bo zaraz schylił się i pocałował ją tak, że zaczęła być szczęśliwa, że wypowiedziała te odważne słowa. Szybko pozbywali się ubrań, nie bacząc na to, że w każdej chwili ktoś może przeszkodzić im w romantycznych uniesieniach. Nic nie było już dla nich ważne.